Mroźna zima 1945 roku spowodowała ogromne dramaty dzieci. Pierwszy znany z dokumentów transport dzieci przyjechał do Dusznik-Zdroju w styczniu 1945 roku. Na podstawie dokumentów wiemy, że były to głównie kilkumiesięczne niemowlęta oraz dzieci do lat trzech. Choroby, mróz i tułaczka sprawiły, że wiele z nich zmarło we wczesnym dzieciństwie. Ile zmarło w drodze nie wiemy. Potem przyszły dla jednych dni dobre i smutne. Adopcje i poniewierka po wielu sierocińcach. Po latach moich badań odnajduje nie tylko żywych , ale tez groby moich dusznickich sierotek. Na zdjęciach ze wzgledu na rodziny nie umieściłem wszystkich grobów. Jednak poświęcam ten artykuł i tą piękną pieśń wszystkim moim zmarłym sierotkom, których los rzucił do tajemniczego sierocińca w Dusznikach-Zdroju. Niebo jest teraz waszym szczęśliwym domem.
Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju czyni starania, aby te groby nie uległy likwidacji.