Powstaniec Warszawski z Dusznik-Zdroju. Historia Bogusława Krysy

Dariusz Giemza

Piękna i bohaterska postać z Dusznik-Zdroju. Przedstawiam za portalem 24klodzko.pl informacje o bohaterze naszej ojczyzny.

W tym roku obchodzimy 80. Rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Po 1945 r. również na terenie Ziemi Kłodzkiej zamieszkali żołnierze walczący w stolicy od 1 sierpnia 1944 r. Spora ich grupa znalazła się w okolicach Dusznik Zdroju, z różnych życiowych powodów, ale również z racji bliskości granicy i możliwości ewentualnego przedostania się w przyszłości na Zachód. Grupa Powstańców Warszawskich musiała być dość liczna, gdyż jak w żadnej innej miejscowości na tym terenie, centralny plac w Dusznikach Zdroju nazwano Placem Powstańców Warszawy. Do Dusznik trafiła też rodzina państwa Krysów. Troje z nich: Aniela, Wincenty i Bogusław byli Powstańcami Warszawskimi. Zaznaczyć należy że to byli szczególni powstańcy. Pochodzili oni z dalekich kresów II RP z okolic Mołodeczna na pograniczu z ZSRR. Do Warszawy trafili przebywając ponad 500 km drogę w szeregach Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego por. Adolfa Pilcha „Góry”, z Puszczy Nalibockiej do Puszczy Kampinoskiej gdzie wzięli udział w Powstaniu Warszawskim od pierwszych jego minut. Historię jednego z tych żołnierzy Bogusława Krysy przedstawiam poniżej.

Urodził się 15 maja 1925 r. w Dubrowie pow. mołodecki, woj. wileńskie. Syn Wojciecha i Karoliny z d. Rzeszowiaki. Rodzice posiadali gospodarstwo rolne, ojciec dodatkowo dorabiał jako szewc. Do 1939 r. uczęszczał do szkoły powszechnej w Dubowie. Po zajęciu tych terenów przez ZSRR, został przeniesiony do szkoły białoruskiej. W 1940 r. wstąpił do zawodowej szkoły kolejowej w Kraśnym pow. Mołodeczno. Po okresie pół roku został zwolniony. Pozostawał przy rodzicach, gdzie pracował na gospodarstwie oraz uczył się od ojca zawodu szewca. W tym czasie, od wiosny 1943 r., został zaangażowany wraz z siostrą Anielą i bratem Wincentym jako łącznik obwodu Mołodeczno AK, Ośrodek Raków, Placówka Dubrawa, później przekształconego w 13. Brygadę Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego. Przekazywał meldunki na trasie Balcery – Dubrowa – Kraśne. W tym czasie posługiwał się pseudonimem „Dan”ii. Wiosną 1944 r. przebywając u swojej siostry Marii w Rakowie, zetknął się z Edwardem Kasprowiczemiii, członkiem Armii Krajowej na tamtym terenie, który brał udział w rozbrojeniu żandarmerii niemieckiej w Rakowie. Za jego namową wstąpił do oddziału leśnego Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego dowodzonego przez por. Adolfa Pilcha „Górę”.

Pod koniec czerwca 1944 r., w związku ze zbliżającym się na te tereny frontem, wraz z oddziałem wziął udział w ponad 500 km marszu Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego Armii Krajowej, z Puszczy Nalibockiej, przez tereny zajęte przez Niemców do Puszczy Kampinoskiej. Tu złożył przysięgę organizacyjną i otrzymał pseudonim „Gwoździk”. Przydzielony do 2 kompanii, 78 pułku piechoty AK. W związku z wcieleniem tego oddziału do Grupy „Kampinos”, od 1 sierpnia 1944 r. brał udział w Powstaniu Warszawskim, próbując się przedostać do centrum Warszawy. W związku z niemożnością wykonania tego zadania oraz rozpoczęciem przez Niemców zakrojonej na szeroką skalę operacji przeciw partyzanckiej wraz z Grupą „Kampinos” rozpoczął wycofywanie się w kierunku Żyrardowa. W tym czasie otrzymał pochwałę „za czyny bojowe, odwagę i dzielne zachowanie się w obliczu nieprzyjaciela” od mjr. Alfonsa Kotowskiego „Okonia” i został awansowany do stopnia st. strzelcaiv.

W dniu 29 września 1944 r. został okrążony przez Niemców pod Jaktorowem. Podczas prowadzenia zwiadu został odcięty od swojego oddziału przez pociąg pancerny. Porzucił karabin i po przebraniu się w cywilne ubranie ukrywał się w miejscowości Nowe Budy u gospodarza Adama Majewskiego, któremu pomagał w pracy. Syn Adama Majewskiego, który pracował Zarządzie Gminnym w Radziejowicach zameldował go nielegalnie. Tam przebywał do kwietnia 1945 r., po czym udał się do Sandomierza do swojego krewnego, Stefana Rzeszowiaka. W czerwcu 1945 r. wyjechał stamtąd do powiatu kłodzkiego, gdzie objął 7 ha gospodarstwo w Starych Bobrownikach. W tym czasie przyjechała tam również reszta jego rodziny.

Latem 1946 r., po uwolnieniu z obozu jenieckiego, z angielskiej strefy okupacyjnej przybył również jego starszy brat Wincenty. Na gospodarstwie pozostawał do wiosny 1949 r. W międzyczasie od jesieni 1947 r. do wiosny 1948 r. był współwłaścicielem restauracji w Kłodzku przy ul. Grottgera, którą posiadał brat jego matki Władysław Rzeszowiak, jednak w skutek nieporozumień zrzekł się udziału w restauracji i powrócił do pracy w gospodarstwie. Wiosną 1949 r. zawarł związek małżeński z pochodzącą również z Durbowej, Jadwigą Łukasiewicz. Zamieszkał w Dusznikach Zdroju przy ul. Kłodzkiej 318 m. 3. Pracował jako kelner w gospodzie spółdzielczej w Rynku, a następnie w Dyrekcji Państwowego Uzdrowiska „Zdrój” w Dusznikach Zdroju. w charakterze pomocnika magazynowego. Od sierpnia 1952 r. pracował jako szewc w Spółdzielni Szewsko – Cholewkarskiej „Zgoda” mieszczącej się w Dusznikach Zdroju. Rynek nr 15.

W dniu 22 kwietnia 1953 r. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kłodzku na polecenie Wydziału XI WUBP. Zatrzymania i rewizji w miejscu zamieszkania dokonał kier. Sekcji Wydz. XI Czesław Michałowski w porozumieniu z Szefem PUBP w Kłodzku kpt. Leonem Brandelem. Równocześnie Jan Krochmalczyk i milicjant Roman Kanarski przeprowadzili rewizję w domu matki. Postawione zarzuty dotyczyły nielegalnego posiadania broni oraz „rozpowszechniania fałszywej propagandy usłyszanej z audycji zagranicznych”. Podczas rewizji żadnej broni nie znaleziono. Postanowienie o tymczasowym aresztowaniu podpisał prokurator E. Wasersztrum. W dni następnym został przewieziony do aresztu karno-śledczego WUBP we Wrocławiu. Przedstawione zarzuty okazały się tylko pretekstem, a prawdziwym powodem zatrzymania były materiały śledcze w ramach operacji WUBP której celem było skompromitowanie ks. Joachima Lichegov, z którym w okresie od jesieni 1947 r. aż do opuszczenia przez niego Dusznik Zdroju tj. września 1948 r. Krysowie utrzymywali bliskie relacje i który w okresie od wiosny do końca czerwca 1952 r. kwaterował u matki Bogusława Krysy w Bobrownikach w obawie przed aresztowaniem.

Bogusław Krysa pozostawał nadal w zainteresowaniu organów ścigania. Dopiero 28 lutego 1955 r. prokuratura zdecydowała się na umorzenie śledztwa, argumentując iż „w czasie śledztwa nie zebrano poza budzącymi poważne wątpliwości wyjaśnieniami Lichego żadnych dowodów obciążających”. Zmarł 21 października 1985 r. Pochowany na cmentarzu komunalnym w Dusznikach Zdroju (A3/14/13). Grób został wpisany do Ewidencja Grobów Weteranów Walk o Wolność i Niepodległość Polski prowadzonej przez IPN pod nr ewid. 6888vi.

W siedzibie WUBP we Wrocławiu w ramach śledztwa na wniosek kpt. Stefana Turleja przesłuchiwany był przez ppor. Józefa Majwata oraz Romana Kulika, który 23 lipca 1953 r. sporządził akt oskarżenia. Został przniesiony do więzienia nr 2 we Wrocławiu i zakwalifikowany jako więzień grupy „B”. Oskarżenie nie zostało jednak skierowane na drogę sądową z racji tego, że równocześnie WUBP prowadził operacyjną sprawę z wykorzystaniem ks. Lichego, który został zwolniony z aresztu i wykorzystywany operacyjnie i jego udział jako świadka w procesie mógłby komplikować te zamierzenia. Wobec powyższego dnia 19 sierpnia 1953 r. Wojskowy Prokurator Rejonowy ppłk. Filip Barski zarządził zwolnienie i zamianę aresztu na dozór milicyjny.

Opr. Grzegorz Palk

i Akta IPN Wr 039/8065 oraz IPN Wr 039/7959 ii A. Walczak, 13. Brygada Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego, Bydgoszcz, 2022, s. 28 iii Kapral 4 szwadron 27 puł AK, pochodzący z Rakowa. W zeznaniach Bogusław Krysa podaje jego nazwisko jako Kosowicz, prawdopodobnie dla zmylenia. iv Pochwały i awanse udzielone przez mjr. Okonia –Alfonsa Kotowskiego, trzeciego dowódcę „Grupy Kampinos” za czyny bojowe, odwagę i dzielne zachowanie się w obliczu nieprzyjaciela w okresie od 12 sierpnia 1944 r. do 29 września 1944 r., wykaz sporządzony przez komendanta VIII Rejonu AK płk. Józefa Krzyczkowskiego „Szymona”. v LICHY JOACHIM (1909 – 1986), ksiądz, członek Związku Odwetu, od 1947 w archidiecezji wrocławskiej, kanclerz kurii, więzień PRL, duszpasterz w archidiecezji Freiburg. W okresie 30 IX 1947 – 30 VII 1948 był dziekanem dekanatu Polanica-Zdrój i administratorem parafii w Dusznikach-Zdroju vi Z wniosku pana Stanisława Wesołowskiego z Dusznik Zdr

Podziękowanie dla Pana Grzegorza Palko ze Stowarzyszenia Historycznego w Kłodzku za wspaniały biogram. Ślę również podziękowania dla Pana Stanisława Wesołowskiego, który wkłada ogromnie dużo pracy w upamiętnianie żołnierzy-patriotów. To też dzięki niemu grób Bogusława Krysy został oznaczony tabliczką Grobu Weterana Walk o Wolność i Niepodleglość Polski .

Historyczna ciekawostka po 80 latach

Dzięki inicjatywie Pana Stanisława Wesołowskiego po raz pierwszy odbyły się uroczystości na Placu Powstańców Warszawy, którzy obcy zmienili nazwę po wojnie na Plac Warszawy.

Miejsce pochówku dusznickiego patrioty

Po 80 latach przedstawiciele władz miejskich klęczeli z wiązankami kwiatów przed portretami dusznickich patriotów i przez krzyżem oddając hołd temu co dla Polaków najdroższe.

Link do uroczystości w Dusznikach-Zdroju 1 sierpnia 2024 roku

Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju jest bezpłatne i prywatne.

Nie jest dotowane przez instytucje miejskie i kultury.

Proszę o wsparcie na realizację zadań kulturalnych.

Reader Comments 1

  1. Ciekawie, zwięźle przedstawiona i udokumentowana historia. Przemierzając Ziemię Milicką pokazywano mi miejsca przetrzymywania powstańców PW1944. Zdumiało mnie wtedy, że na Dln.Śl. są takie miejsca. Nie było mi dane spenetrować miasteczka( nie pamiętam nazwy) I wskazanych okolic. W historii B.Krysy wzruszył mnie fakt, że przeżył wrocławskie więzienie w 1953 r. Cele a raczej ponure podziemia budzą grozę. A CM.Osobowice pełen grobów znanych i nieznanych, pochowanych najczęściej w 1953 r młodych ludzi. Ich szczątki wciąż są identyfikowane. Wrocławska Łączka- Cm.Ofiarr Terroru Komunistycznego 1946-56 funkcjonuje dzięki IPN, wolontariuszom, Stowarzyszeniu Odra-Niemen i harcerzom. Szczęściem B.Krysy tam nie ma.

    Odpowiedz

Skomentuj