Mamo gdzie jesteś?

Dariusz Giemza

Kiedy kilka lat temu rozpocząłem poszukiwanie małego chłopca, który trafił do sierocińca w Dusznikach-Zdroju  to nie spodziewałem się tak  wielu tajemnic.

Schlossarzyk tajemniczy chłopiec

Niewiele o nim wiedziałem i niewiele o jego matce. Po dwóch latach bezowocnych poszukiwań poddałem się. Jednak ciągle myślałem o mojej sierotce. Miałem bardzo mało danych, ale też nie było tak źle. Była data urodzenia i nazwiska rodziców adopcyjnych. Dom jednak gdzie został zabrany z Dusznik-Zdroju w roku 1946 już nie istnieje i też nikt nie znał takiej rodziny. Miasto kilkaset tysięcy mieszkańców i dalej pustka w poszukiwaniach. Szukam bardzo popularnego w Polsce nazwiska i datę urodzenia. Telefon przez kilka miesięcy jest gorący. Znanymi sobie sposobami odnajduje kilka pasujących mi osób.

Telefon i znak zapytania

Zaczynam rozmowę. Już nie pamiętam, jak dochodzi do zasadniczego pytania. Młody mężczyzna wątpi i zadaje pytania. Wreszcie słyszę to co dla mnie najważniejsze. Tato był jako dziecko w sierocińcu. Jestem w domu. Teraz już jeden z członków rodziny angażuje się w poszukiwania i zaczynamy  nasz trudny etap.

Brak kolejnych sukcesów i zaniechanie poszukiwań

Mieliśmy malutkie dane, gdzie przebywała matka chłopca w roku 1945-1946? To klasztor w niemieckiej miejscowości. Pierwsze miejsce, gdzie matka rozpoczęła poszukiwania swego synka. Pomimo intensywnej kwerendy archiwalnej  stoimy w miejscu.

2023 i nowa nadzieja

Któregoś dnia wypowiadam słowa muszę Cię znaleźć. Córka naszej sierotki pobudzona słowami rozpoczyna intensywną pracę wywiadowczą. Kilka miesięcy z zerwanymi całymi nocami. Gdzie nie podróżowaliśmy. Cały Dolny Śląsk, Stany Zjednoczone, Niemcy, Holandia. Poznajemy wspólnie niebywałe historie. Według nas znaleźliśmy matkę dziecka. To znaczy grób, bo już nie żyje. Wiele mamy jednak tajemnic. Poznajemy biografie znanych Niemców. I jedno zdanie zapisane w pewnym archiwum, którego nikt nie chce nam pokazać, ale wiemy, że to najprawdziwszy ślad matki dziecka. Nie możemy też odkryć jakim sposobem trafił do Dusznik-Zdroju i kiedy. Wiemy jednak na 100%, że tutaj był do 28.11 1946 roku.

Tajemniczy ojciec i Luftwaffe

Czy nasze poszukiwania i ślady ojca są właściwe? Według nas ojciec nigdy nie widział swego dziecka. Zmarł w wyniku działań wojennych. Poznaliśmy dziadków naszej sierotki ich niesamowitą historię. Pozostaje jednak to, ale, bo ty tylko 99% pewności naszych poszukiwań. Po pół roku jesteśmy mocno zmęczeni i prawie wyzionęliśmy ducha. Przekazaliśmy moc naszych hipotez i dokumentów i czekamy na odpowiedzi. Zrobiliśmy prawie wszystko. Czy chłopiec o nazwisku Schlossarzyk zdąży zobaczyć zdjęcie swej mamy mając 100% pewność?

My to zdjęcie mamy

Poszukiwania prowadzi Archiwum Bad Arolsen. Być może nikt oprócz matki nie wiedział o tym dziecku. Jest tyle zagadek i tyle hipotez, że nas już rozbolała głowa. Panie Schlossarzyk i Pani Damhof?, Hoffmann?, Topinka? Mamy Wasze dane, mamy zdjęcia, dane rodziny, ale brakuje kropki nad i. Może też być tak, że pobłądziliśmy w poszukiwaniach. I tak was znajdę, bo obiecałem to mojej sierotce z Dusznik-Zdroju.

Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju jest bezpłatne i prywatne.

Nie jest dotowane przez instytucje miejskie i kultury.

Proszę o wsparcie na realizację zadań kulturalnych.

Skomentuj