Mała Christa i historia dusznickiej sierotki

Mała Christa i historia dusznickiej sierotki

Dariusz Giemza

Brzeg- Duszniki-Zdrój-Bystrzyca Kłodzka-Ząbkowice Śląskie-Tarnów-Rzeszów

Historia małej Christy. To najlepiej udokumentowana historia pobytu małej sierotki w Dusznikach-Zdroju i jej sieroce losy. Mroźna zima i ciężarówki, które wyjechały z Brzegu 22 stycznia 1945 roku przywiozły małą Christę do Dusznik-Zdroju do pensjonatu Cecilia. Później jeszcze przebywała w pensjonacie Christa, aby na prawie dwa lata zamieszkać w sierocińcu Parkhotel i Hygiea obecny  Zimowit. Tutaj w lipcu 1946 roku została ochrzczona na placu przy budynku razem  z prawie 50 dziećmi w obecności ks. Proboszcza, Sióstr Notre Dame i mieszkańców Dusznik-Zdroju. Potem trafiła do sierocińca w Gorzanowie koło Bystrzycy Kłodzkiej. Tutaj na jej ślad trafili rodzice biologiczni i rozpoczęła się batalia przed komunistycznymi sądami. Rodzice biologiczni nie byli w stanie udowodnić, że Christa to ich córka. Potem mała Christa opuszcza Gorzanów i zamieszkuje w Bystrzycy Kłodzkiej, a następnie Ząbkowicach Śląskich. Następnie los rzuca naszą sierotkę do Tarnowa, a potem do Rzeszowa.

Historia zaginięcia małej Christy

Christa dorasta w rodzinie  w małej miejscowości Lipki koło Brzegu. Tutaj mieszka i tutaj wychowuje się wśród piątki rodzeństwa. Ojciec jako żołnierz przebywa na froncie. Mała Christa przebywa pierwsze miesiące w szpitalu w Brzegu. Jakie okoliczności kierowały matką, pozostaną pewnie jej tajemnicą? Mogła to być choroba, warunki bytowe matki lub też dziecko było urodzone dla Rzeszy. Kiedy rosyjski front znajduje się blisko Brzegu wojsko niemieckie, ewakuuje szpital w Brzegi i dzieci trafiają do dawnego Reinerz.

Po zakończeniu działań wojennych są to Duszniki-Zdrój. Przepiękne miasteczko znane z pobytów tutaj wielkich ludzi jak Chopin, Edyta Stein, Jan Paweł II, Iłłakowiczówna, król Jan Kazimierz i wielu znanych kompozytorów, pianistów, poetów i malarzy oraz sportowców. Kiedy dzieci mają, około 4 lat przenoszone są do innych sierocińców. Mała Christa trafia do Gorzanowa. Tutaj przebywa kilka miesięcy i jest adoptowana przez rodzinę  Urbanik. Mieszkają chwilowo w Bystrzycy Kłodzkiej, ale tutaj na ślad małej Christy trafiają rodzice biologiczni. Piszą list do siostry zakonnej, a ta informuje kto adoptował dziecko. Rodzice biologiczni piszą do niemieckiego mieszkańca Bystrzycy Kłodzkiej list  prośbą o więcej informacji na temat rodziny zastępczej. Otrzymują odpowiedź, że za pewną kwotę może im udzielić więcej informacji.

Kolejny przystanek Ząbkowice Śląskie 1948-1951

Rodzice biologiczni zmieniają miejsce zamieszkania. Teraz mała Christa ma nowe koleżanki, a ojciec adopcyjny otrzymuje w rynku posadę dyrektora banku. Mieszkają nad bankiem. Tutaj czują się bezpieczni, ale tylko chwilowo. Niemiecka rodzina odnajduje Christe w Ząbkowicach Śląskich. Pamięta, że jako dziecko była bardzo często obserwowana przez  kobietę. Przypomina sobie, że w czasie zabaw  była nazywana Niemką.

Tarnów kolejne miejsce zamieszkania

Tutaj spędza swoją młodość i tutaj dorasta. Teraz też zaczyna się w sądach prawdziwa batalia o Christe. Rodzice biologicznie kierują sprawę do sądu. Wiele dokumentów /Archiwum Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju/ pokazują przebieg procesu i walkę o dziecko. To czasy komunizmu więc na  sprawiedliwe rozstrzygnięcie sprawy są niewielkie szanse. Ostatni rozpaczliwy dokument pojawia się na kilka miesięcy przed osiemnastymi urodzinami Christy. Zostaje on opublikowany w niemieckiej prasie wraz ze zdjęciem matki i małej Christy /Archiwum Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju/.

Sławny i tajemniczy sierociniec w Dusznikach-Zdroju
Sławny i tajemniczy sierociniec w Dusznikach-Zdroju

Christa dowiaduje się prawdy

W wieku osiemnastu lat Christa już wie, że jest adoptowana. Nie wpływa to na nią negatywnie. Tak bardzo kocha swą matkę adopcyjną, że nie wywołuje to u niej  problemów. Pewnie w duszy nastolatki są pewne poruszenia tą informacją, ale nie wywołują wstrząsu. I choć poznała adres matki biologicznej to jednak, dopiero po kilkunastu latach udaje się do Niemiec.

Spotkanie z rodzicami biologicznymi i rodzeństwem

Tak w rozmowie opisała to Alicja, czyli mała Christa ,,Pojechałam pociągiem i pierwsze spotkanie było, takie powiem, że przeciętne. Nie było wielkich łez u mnie i wielkiego rzucania się na szyję. Myślę , że bariera językowa miała na pewno duże znaczenie. Polubiłam nawet jednego z braci. Po tygodniowym pobycie wróciłam do Rzeszowa obecnego miejsca mojego zamieszkania. Po roku pojechałam ponownie na miesiąc i wróciłam. Potem już nigdy tam nie pojechałam.” Co zatem mogło się wydarzyć oprócz bariery językowej. Czy Alicja mogła mieć żal, że matka wyjechała z piątką dzieci, a ją pozostawiła? Matka urodziła według jej relacji Christę, bo Hitler obiecał, że jak urodzi kolejne dziecko, to jej mąż wróci z wojny. Czy to wszystko mogło mieć wpływ? Wiemy, że Alicja bardzo kochała matkę biologiczną.

Christa i matka biologiczna

Moje rozmowy z Alicją

Co jakiś czas telefonicznie rozmawiałem z Alicją. Powiedziała mi wiele sekretów swej duszy. Była moją sierotką z Dusznik-Zdroju, którą odnalazłem. Były długie rozmowy o sporcie, krzyżówkach i o Dusznikach-Zdroju. Zaczęła kolekcjonować dusznickie widokówki. Wysyłałem jej mapy Dusznik-Zdroju i zdjęcia gazetki lokalnej. Alicja/Christa/ zachorowała na Covid. Przebywała w szpitalu. Kiedyś opowiedziała pielęgniarce o swym losie, a pielęgniarka odpowiedziała, że była w Dusznikach-Zdroju w Dworku Chopina i widziała tą książkę. Jaki mały jest świat. Umówiliśmy się na kawę i ciastko w Rzeszowie. Niestety Christa zmarła.

Śmierć Christy

Leżała w szpitalu. Była samotna. Odwiedzał ją sąsiad. Wiem, że przed śmiercią opatrzona była sakramentami świętymi, że wracała myślami do Dusznik-Zdroju. Tak powiedziała sąsiadowi, który kompletnie nie znał jej historii. ,, Jak przyjdziesz do mieszkania, to otwórz wersalkę i tam znajdziesz coś, co jest moją najcenniejszą pamiątką. To była książka Tajemniczy sierociniec. Nie mówiła nikomu o swym losie. W rozmowach telefonicznych byłem jedynym, któremu opowiedziała wiele sekretów. Duchowo była tylko ze mną. I to jest moja najcenniejsza pamiątka dla mnie po małej Christe. Niech aniołowie zabiorą Cię mała Christo do raju. Alicja Urbanik spoczęła na cmentarzu w Rzeszowie.

Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju jest bezpłatne i prywatne.

Nie jest dotowane przez instytucje miejskie i kultury.

Proszę o wsparcie na realizację zadań kulturalnych.

Komentarze (2)

  1. Ta historia o sierocińcu w Dusznikach to piękny materiał na film. Panie Darku proszę działać dalej, ma Pan moje wsparcie.

    Odpowiedz

Skomentuj