Wilhelm Hausmann, bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko urodził się 12.09. 1817 roku i tutaj został ochrzczony w kościele parafialnym św. Piotra i Pawła.

Był trzecim dzieckiem z ośmiorga urodzonych. Jego ojciec był znanym w mieście krawcem. Był chłopcem religijnym i być może ministrantem, który jako dziewięciolatek spoglądał na naszego Fryderyka Chopina siedzącego razem z matką i siostrami na niedzielnych mszach świętych w 1826 roku. Proboszczem był wówczas Ignacy Bonaventura Folkmer. Miejsce jego pochówku jest w kaplicy 14 Wspomożycieli. Zmarł w roku 1824 a jego następcą był ks.Josef Breither zmarły w roku 1851. Następcą został ks. Franz Paquot. Kardynał i arcybiskup von Schwarzenberg nadał mu 6 lipca 1868 roku, w uznaniu zasług przy restauracji i renowacji kościołów i kaplic naszej parafii, godność notariusza arcybiskupiego. Ks. Paquot wybudował stacje Drogi Krzyżowej na Pustelniku , odnowił figurę Maryjną w rynku.



14 października 1869 roku Paquot opuścił Duszniki i objął probostwo w Kłodzku. To jego portret namalowany przez znanego malarza Hieronima Richtera znajduje się na plebanii w naszym mieście. Jest to człowiek wielce zasłużony jeśli chodzi o zabytki sakralne w naszym mieście. To właśnie w czasie jego probostwa wikariuszem parafi był wspomniany ks. Hausmann.

W roku 1844, 23 lipca, przed południem, wybuchł pożar, spowodowany nieostrożnością podczas warzenia piwa. Płomienie opanowały rynek, kościół i plebanię i spłonęło 62 domy. Na ratunek z Najswiętszym sakrament wyszedł ks. Rönsch. Wtedy też najcięższe chwile przeżywał wikariusz Hautsmann. Musiał wiele miesięcy spędzić w domu swoich rodziców a inni kapłani mieszkali w dusznickich domostwach. To bardzo trudny okres w dziejach miasta.
Ks. Hausmann wraz z proboszczem witał też w sierpniu Fryderyka Wilhelma IV, który przekazał pokażny datek dla parafii i miasta.
Ks. Hausmann odznaczał się wielką duchowością. 22 stycznia 1843 roku odprawił swą pierwsza mszę św. w Dusznikach-Zdroju. Był tutejszym wikariuszem do roku 1855. Co wpłynęło, że dostał zgodę na wstąpienie do zakonu Karmelitów Bosych nie wiemy. Być może jak u św. Edyty Stein lektura Dzieje Duszy św. Teresy z Avilla.
W tym właśnie roku po 12 latach spędzonych w Dusznikach Zdroju udaję się do Linz gdzie jest przyjęty do zakonu karmelitańskiego. Pełni posługę rekolekcjonisty. Tutaj też pisze na podstawie źródeł książkę o świętej Teresie Małgorzacie od Najświętszego Serca Jezusa.
Książka ta została wydana w roku 1867 i znajduje się w Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju. To ponad 200 stron solidnej pracy.


Dla Ojca Lucasa pewnie wzorcem jego historycznych zamiłowań było obcowanie z ks Paquot i pewnie opowieści o najwybitnieszym historyku Ziemi Kłodzkiej ks. Josephie Koglerze, którego jedyny na świecie portret znajduje się w Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju. W tej chwili zbieram szersze materiały o ks. Hausmannie/Pater Lucas/. Jestem w trakcie korespondencji z odpowiednimi archiwami. Czy dowiemy się czegoś więcej czas pokaże. Ojciec Lucas pochowany jest w krypcie kościoła w Linz. Zmarł 19.07.1905 roku.

Przypomnę, że zakon karmeliański wydał wielką świętą Edytę Stein. Bardzo mocne związki z Karmelem miał przebywający w Dusznikach-Zdroju w roku 1938 błogosławiony Bernard Lichtenberg. W naszym kościele mamy też relikwie karmelity św. Rafała Kalinowskiego. Ojcu Szczepanowi Praśkiewiczowi z zakonu karmelitańskiego zawdzięczamy relikwie św. Edyty Sten, JanaPawła, i Rafała Kalinowskiego. O . dr Szczepan Praśkiewicz był też specjalnym gościem z Rzymu w czasie obchodów roku Edyty Stein w naszym mieście.



Teraz do tego grona dołącza O. Lucas Hausmann. Kapłan urodzony w naszym mieście i wikary przez dwanaście lat. Karmelitańska duchowośc pięknie wplata się w nasze kochane Duszniki-Zdrój.