Dusznicka sierotka nie żyje

Dariusz Giemza

Dusznicka sierotka nie żyje. Nasza mała sierotka przychodzi na świat tuż przed rozpoczęciem wojny. W rodzinie na przełomie 44/45 roku są jeszcze dwoje starszych dzieci i jedno około roczne. Rzecz dzieje się we wschodniej części Polski. Kiedy zbliżają się Rosjanie ojciec rodziny postanawia zapakować na wóz konny całą rodzinę. Podążają ku zachodniej części kraju. Teraz następują wydarzenia o których już niewiele wiemy. Jedno z dzieci nazwijmy je ,,dusznicka sierotka ” gubi się rodzinie. W niewyjaśnionych okolicznościach trafia do dusznickiego sierocińca.

Sierociniec Duszniki – Zdrój 1945-1949

Pani Aniela Gaczyńska, która była jego rówieśnicą w sierocińcu tak go opisuje. ,, W sierocińcu były same maluchy i tylko my mieliśmy około 8 lat. Siostra szyła mi sukienki i jakieś ubrania dla mojego kolegi. Dary przychodziły , ale były to małe ubranka. Pamiętam , że w wolnym czasie ganialiśmy się po sąsiednich domach, uwielbialiśmy zjeżdżać po poręczach. Chciałabym go znowu spotkać”. ,,Dusznicka sierotka” po likwidacji przez władze komunistyczne sierocińca musi zmienić miejsce zamieszkania. Siostry Notre Dame już dużo wcześniej szukają miejsc na przerzucenie dzieci. Wiemy, że wiele dzieci powędrowało do Ścinawki Dolnej, Krzydliny, prawdopodobnie Kłodzka , sierotka była w Bardzie Śląskim.

Bardo Śląskie 1949-1953?

Tutaj w roku 1953 ukończył szkołe podstawową, następnie szkolę w Ziębicach.

Ziębice 1953?-1956

Późniejsze przystanki praca Bogatynia i zachodnia część Polski.

Bogatynia Śląska – pierwsza praca

W latach dziewięćdziesiątych ginie w wypadku samochodowym.

Grób dusznickiej sierotki

Wcześniej próbuje on lub jego nieżyjący syn ustalić swoją tożsamość. Sprawa może mieć szczęśliwe zakończenie i może dojść do połączenia rodziny. Jednak ma miejsce pewne wydarzenie, które niweczy cały trud poszukiwawczy. Żona naszej sierotki w latach osiemdziesiątych odbiera list z Czerwonego Krzyża. Nic nie mówiąc naszej sierotce niszczy go nie otwierając. Po śmierci naszej sierotki tuż przed śmiercią mając wyrzuty sumienia przyznaje się krewnym. Jaka była treść listu i co było napisane? Kilka dni temu odnalazłem grób naszej sierotki i dotarłem do jego syna i synowej. Mam trochę skąpych informacji. Na życzenie rodziny wyruszam na ponowne poszukiwania. Być może jedno z 3 dzieci żyje, być może ich dzieci. Dusznicki tajemniczy sierociniec zaskakuje. Każde dziecko to niesamowita historia. Największym skarbem dla mnie jest to, że mogę dzielić te historie z rodzinami moich sierotek. Ciąg dalszy nastąpi.

Niech los sierot wzrusza nasze serca

YouTube video

Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju jest bezpłatne i prywatne.

Nie jest dotowane przez instytucje miejskie i kultury.

Proszę o wsparcie na realizację zadań kulturalnych.

Skomentuj